Miłość do kotów...
Ktoś kiedyś stwierdził że stal jest zimna i tak już pozostało. Jednak czy to stwierdzenie jest prawdziwe? Jeśli ktoś przez całe życie dotykał współczesnych wyrobów światowych potęg motoryzacyjnych, da się za to pokroić. Podobne odczucia mają także ci, którzy regularnie odwiedzają dentystę... Wystarczy jednak poobcować z pojazdami zabytkowymi by szybko zmienić zdanie.
Ile trzeba było mieć w sobie miłości i poczucia estetyki, by stworzyć takie dzieło jak Jaguar E Type z 12. cylindrowym, widlastym silnikiem. A czy nie jest piękny Jaguar 140? Tak wyprofilowanych "bioder" nie powstydziła by się żadna światowa modelka. Felga - to brzmi tak banalnie - to fragment koła na który zakłada się oponę... ale felga Jaguara z "wyższej półki" przyprawia o dreszcz emocji. To kwitesencja piękna w wykonaniu angielskiej koronczarki. Takie koło może być ozdobą niejednego ekskluzywnego pomieszczenia a co powiedzieć o całym aucie? Na który detal nie spojrzeć zawsze ten sam dreszczyk podniecenia.
A jak brzmi silnik? Cztery końcówki wydechów wyłaniające się spod długiego bagażnika E Type robią wrażenie, i nie ważne, że dwa to tylko atrapy, a 12 garów wydycha tylko przez 2 środkowe. Równomierny pomruk najedzonego drapieżnika, jaki wydobywa się spod maski przenika przez całe ciało i powoduje delikatne drgania wszystkich włosków na ciele. To niesamowite, jak piękna może być melodia schowana pod niewiarygodnie długą maską. Co się stanie gdy nadepniemu kotkowi na ogon? Spojrzy skośnymi oczami, potwornie ryknie i błyskawicznie skoczy do przodu. Zaskoczony tym przechodzień może w skrajnym przypadku omdleć.
To nie ważne, że do wsiadania do tego auta potrzebna jest przysłowiowa łyżka do butów. To nie ważne, że przy dużych przyśpieszeniach w zbiorniku paliwa robi się wir, który zasysa kilkanaście litrów paliwa na setkę. Piękno zawsze było dostępne tylko dla wybrańców. Nam pozostaje tylko podziwiać uroki przyrody i od czasu do czasu przemykające ryczące Jaguary. Nawet stojąc w bezpiecznej od nich odległości czuje się gorący temperament i żywiołowość, tak odmienną od przysłowiowej "angielskiej flegmy". Angielska flegma? A co to jest?
Kolekcję przepięknych angielskich pojazdów można zobaczyć w warsztacie dwóch dżentelmenów w Jabłonnie, który zajmuje się restauracją i remontami klasycznych aut brytyjskich. Stajnię właścicieli uzupełniają przepięknie odrestaurowane Ford Mustang, Mercedes 190 SL i mający tylko 110 cm w kłębie oryginalny Lotus Espirit.
Katarzyna Kuligowska
|