Nie ma chyba na świecie weselszych i piękniejszych rajdów jak te, które organizuje Chassenay - jeden z producentów szampana. Być może więc to jest powodem, że na organizowany co 2 lata rajd przybywa około 500 zabytkowych pojazdów z całej Europy. Jak zawsze nie zabrakło także wesołej ekipy z Polski, pod kierownictwem Tomka Skrzelińskiego.
Ideą rajdu było zaprezentowanie pojazdów w całym regionie, więc każda ekipa narodowa jeździła swoją trasą i tylko czasami spotykała się z pojazdami z innych państw. Tak więc nam udało się spotkać tylko Szwajcarów i Belgów. Na jednym z pokazów staliśmy obok Czechów, innym razem obok Francuzów, na parkingu przed merostwem natknęliśmy się na przepiękne samochody członków klubu Porsche...
|
|
W trakcie imprezy obowiązują stroje z epoki... Jaką wytworną kreację można założyć do taniutkiego (w 1939 roku), malutkiego motocykla? To była z mojej strony prowokacja - pojechałam do Szampanii jako sprzedawczyni wina i szampana...
|
|
Kiedy uniosły się poranne mgły moim oczom ukazały się groźne mury twierdzy Verdun. Jadąc w kierunku Reims nie wolno tego miejsca ominąć...
|
|
Punktem zbornym polskiej ekipy był dziedziniec muzeum samochodów w Reims.
|
|
Na ekspozycji stało około 180 zabytkowych samochodów i...
|
|
ponad setka motocykli.
|
|
Katedra Notre Dame w Reims - takich zabytków nie wolno omijać.
|
|
Jesteśmy już w Troyes. Naszym hotelem był stary klasztor Notre Dame usytuowany w samym środku miasta.
|
|
Katedra Notre Dame w Troyes oddalona o 200 m od naszego hotelu.
|
|
Nowoczesna winda, która kusiła wygodą i szybkością nie dawała takich wrażeń jak stare, skrzypiące schody.
|
|
Arek odtrąbił co swoje i w drogę... Motocykl miał silnik na dotarciu, więc spore fragmenty pagórkowatej trasy rajdu przejechał na lawecie.
|
|
Wjazd do siedziby sponsora rajdu, producenta szampana "Chassenay d'Arce".
|
|
Motorek zaparkowałam na honorowym miejscu i wszystkich częstowałam pysznym winem własnej roboty.
|
|
Mój motorek wraz z dekoracją prezentował się ciekawie. Moja SHL 98 z 1939 roku została zauważona przez organizatorów i wytypowana do konkursu elegancji.
|
|
Polska ekipa miała najciekawsze pojazdy.
|
|
Stały one po obu stronach wjazdu. Między nimi wstydliwie chowały się powojenne pojazdy z Francji.
|
|
W przepastnych piwnicach dojrzewały miliony butelek pysznego szampana.
|
|
Winnice wyglądały przepięknie...
|
|
Przejazd polskiej ekipy po drogach Szampanii.
|
|
Przepiękne, a jakże, polskie panny przy swoich wozach.
|
|
Objazdowy sklepik z winem (SHL 98) na tle straży pożarnej DKW.
|
|
Objazdowy sklepik z winem (SHL 98) na tle straży pożarnej DKW.
|
|
Belgijska ekipa pokazała dwa ciekawe auta. ARIES z 1912 roku był jednym z nich.
|
|
Drugim była maleńka Le Zebre z 1910 roku.
|
|
Śliczny Austin Healey Sprite...
|
|
... i dostojny Delage.
|
|
W rajdzie zaprezentował się także międzynarodowy Klub Porsche wystawiając 68 samochodów wszystkich wyprodukowanych modeli.
|
|
Skrzydlaty Mercedes 300 SL "Gull Wing" nzywany we Francji motylem ("Papillon").
|
|
Mój motocykl został wyróżniony i jako jeden z 30 pojazdów zaprezentował się wieczorem przed siedzibą merostwa. Sponsorzy i komisja spróbowała wina mojej roboty... Nie było nagród ani zwycięzców, ale poniedziałkowa prasa faworyzowała 5 pojazdów umieszczając mój motorek na pierwszym miejscu... Polski sprzedawca wina we Francji??? To tak jak jechać z drzewem do lasu...
|
|
Słodkie kamieniczki starego Troyes.
|
|
Powitanie uczestników rajdu przy wejściu na kolację.
|
Francuska lokalna prasa zauważyła polską ekipę i mój motocykl.
13.09.2008 artykuł 1
13.09.2008 artykuł 2
15.09.2008 artykuł 3
relacja filmowa (9 minut) francuskiej telewizji
|
|
Podsumowanie - piłam, a jakże, szampana od rana do późnej nocy (kawa tylko do śniadania)i starałam się nie przekraczać normy 6 butelek na dobę... Objadałam się krewetkami i małżami, bezwiednie pochłonęłam żabie udko (nawet ciekawy smak...), skosztowałam kilkanaście różnych serów, ale moim podniebieniem zawładnął sorbet z różowego szampana.... Poezja !!! POLECAM. A stare pojazdy??? One zawsze są piękne, wyborowe, fascynujące...
|
|
Organizatorem wyjazdu polskiej ekipy był Tomek Skrzeliński...
|